niedziela, 9 lutego 2014

sister


Hi ! W piątek przyjechała do mnie siostra cioteczna - Gabrysia. Zastanie u mnie przez parę dni. Razem zawsze jest lepiej, nie znoszę siedzieć sama w domu bo czuję się wtedy samotna. Z nią cały czas się wygłupiam więc polepsza mi się humor. Wczoraj śmiałyśmy się jak głupie przy stoliku w McDonald ponieważ sprzątaczka wyrzuciła dwa nie ruszone zestawy panu który odszedł na chwilę od stolika, jak wrócił był mega zdezorientowany i zaczął się rozglądać i chodzić po całym Mc. W sumie to wyrzucił pieniądze w błoto i dla niego nie było to miłe, ale uwierzcie, że cała sytuacja wyglądała komicznie.


Wczoraj byłyśmy na nartach, ale ja znowu niestety nie mam zdjęć. Tym razem zapomniałam wsadzić kartę pamięci do aparatu. (jestem geniuszem) Raz gdzieś się zagapiłam i niefortunnie spadłam z wyciągu, wypięły mi się narty, ja upadłam, ale mimo wszystko wyjazd był bardzo udany. Było dużo zabawy i spędziłam wspólnie czas z rodziną.





sweter - Orsay
spodnie,bokserka - Cubus
lakier - My secret nr 01

środa, 5 lutego 2014

shopping • skiing


Hi ! Najpierw opowiem Wam trochę o wczorajszym dniu. Pojechałyśmy z Olą do galerii. Niestety nic sobie nie kupiłam bo większość czasu spędziłyśmy w Mc, na zabawie iphonami w idream i w sephorze na wąchaniu drogich perfum i na tym chcę się skupić;
Kultowe Channel *5 - po powąchaniu byłam lekko rozczarowana, zapach jest specyficzny, ładny, ale wydaję mi się, że przeznaczony dla starszych pań, na pewno nie dla młodych, enrgicznych dziewczyn. Oczywiście to tylko moja opinia i rozumiem, że możecie mieć przeciwne zdanie :)
Marc Jacobs Daisy - w tych perfumach się zakochałam. Są takie delikatne, dziewczęce, subtelne. Jednak jestem jedną z bardziej oszczędnych osób więc nie jestem skłonna wydać 280 zł na perfumy. 
Wąchałam też perfum Prady, Candy, ale szczerze mówiąc nie pamiętam ich zapachu.
Szukałam też Viva La Juicy, niestety nie było ich ani w sephorze, ani w douglas.




Dzisiejszy dzień spędziłam na stoku, jeżdżąc na nartach. Było kilka stopni na plusie, świeciło słońce więc to idealna pogoda na zimowe sporty, chociaż po dłuższym czasie i tak zrobiło mi się zimno. Gdy tak sobie jeździłam zobaczyłam na stoku chłopczyka miał jakieś 5, maksymalnie 7 lat. Przewrócił się i nie mógł wstać, płakał, ludzie przejeżdżali koło niego zupełnie nie zwracając uwagi więc postanowiłam mu pomóc. Podjechałam bliżej i podałam mu rękę żeby mógł się podnieść. Potem zobaczyłam jego tatę, który serdecznie podziękował mi za pomoc. To nic wielkiego, ale jednak ucieszyłam się i miałam satysfakcję, że zrobiłam coś dobrego. Jedyne zdjęcia jakie udało mi się zrobić będąc na nartach to te gdy byłam z siostrą w barze napić się gorącej czekolady. 





poniedziałek, 3 lutego 2014

Lazy days



Hi ! Jest 3 luty, więc oficjalnie rozpoczęły się ferie zimowe (wiem, że niektórym niestety się skończyły).  Jak na razie nie robię nic pożytecznego, nawet nie wychodzę z domu. Wczoraj oglądałam świetny film: "Stuck in love" obejrzałam go dzięki Lucy, która wspomniała o nim na swoim kanale. Jest dostępny w internecie, więc polecam ; zalukaj.tv/stuck_in_love
Dzisiaj przyszła do mnie koleżanka ponieważ musiałyśmy nagrać filmik na konkurs. Niestety zapisał się w złym formacie, nie da się go odtworzyć, a ma być gotowy na środę. Mam nadzieję, że tata jakoś mi z tym pomoże.
Na obecną chwile nie mam żadnych planów na spędzenie tych ferii, może spotkam się ze znajomymi lub pojadę do rodzinnego miasta... Jak na razie leniuchuję i piję herbatkę, której nie zamieniłabym na żaden sok czy jakikolwiek inny napój, więc jeśli znacie jakieś fajne filmy to będzie mi miło jeśli podacie mi tytuły w komentarzach  :)









koszula - Bershka
spodnie - tally weijl
torbka - H&M
lakier - inglot nr 051